Jak się czuje Marek Borowski po wyroku TK?

Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją dotychczasową wysokość kwoty ulgi podatkowej stwierdzając, że jest niewystarczającą w stosunku do minimum egzystencjalnego. Zastanawiam się, czy Marek Borowski, który był przeciwnikiem podnoszenia kwoty ulgi, będzie teraz krytykować wyrok TK? Wszak TK dał prezent zamożnym.

Senator Marek Borowski, który wcześniej był ministrem finansów, według tego, jak wypowiadał się w prasie, był przeciwny podniesieniu kwoty ulgi podatkowej, gdyż byłby to „prezent dla zamożnych”.

W innym artykule przedstawiłem wyliczenia, jak zachowa się wynagrodzenie i podatek przy podniesionej kwocie wolnej od podatku do wysokości 8000 zł rocznie.

Jeden z wniosków płynących z wyliczeń, jaki przedstawiłem w tym artykule, potwierdza, że kwota ulgi podatkowej 1440 zł obliczonej, jako 18% od kwoty wolnej od podatku w wysokości 8000 zł, przyniesie podobne korzyści nominalne wszystkim pracownikom etatowym w wysokości ok. 884 zł.

Ciekaw jestem, czy Marek Borowski cieszy się z wyroku TK z powodu tego, że pracownicy zarabiający niewiele skorzystają z wyższej kwoty ulgi podatkowej w podobnej wysokości, jak dobrze zarabiający. Czy też się martwi, bo sędziowie TK przyczynili się do realizacji jego obawy, że wyższa kwota ulgi to „prezent dla zamożnych”?

A może być jeszcze ciekawiej, jeśli dokładnie przestudiować uzasadnienie sędziów TK. Niektórzy interpretują, że „minimum egzystencjalne”, o którym wypowiadał się TK dotyczy „człowieka”, a nie „pracownika”. Pisze o tym prasa. To oznaczałoby, że pracownik mający na utrzymaniu członków rodziny mógłby wielokrotnie korzystać z podwyższonej ulgi w celu zapewnienia ich „minimum egzystencjalnego”.

Robi się naprawdę interesująco.

Gdyby się nad tym chwilę zastanowić, to okaże się, że opodatkowywanie pracy staje się… niezasadne. Tak, tak. Bo koszty utrzymania aparatu skarbowego i zwroty podatkowe mogą przewyższyć wpływy do budżetu z tytułu podatku.

To dopiero rządzący będą mieli ból głowy.

Może rząd dojdzie do wniosku o całkowitej likwidacji podatku od wynagrodzeń. Jestem tego zwolennikiem. Tylko czy znajdzie się taki mąż stanu w nowym rządzie?

Zaraz, zaraz, już tutaj pisałem o mężu stanu.

Czekam na odważnego polskiego męża stanu! Niech wyrzuci podatek PIT od wynagrodzeń do kosza! Poboli, ale tylko przez chwilę.

Proszę o udostępnianie tego artykułu w mediach społecznościowych
Share on Facebook
Facebook
0Tweet about this on Twitter
Twitter
Email this to someone
email
Share on LinkedIn
Linkedin

2 comments

    • Rafal
      Rafal says:

      dzięki, AC, za skomentowanie. Poproszę o rozwinięcie myśli. Faktycznie, lubię SF, czekam na Star Wars, fajny jest Predzio i ostatni MadMax

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.